Targ Crossing 2 miejsce Puchar Galakty + relacja z turnieju

Jak złożyć dobrą i niezbyt dobrą talię.
orka1410
Posty: 483
Rejestracja: 27 paź 2015, 23:27

Targ Crossing 2 miejsce Puchar Galakty + relacja z turnieju

Postautor: orka1410 » 08 lip 2018, 22:48

House Targaryen
The Lord of the Crossing

Plots
1x Counting Coppers (Core Set)
1x Heads on Spikes (Core Set)
1x Winter Festival (Called to Arms)
1x Time of Plenty (Lions of Casterly Rock)
1x Late Summer Feast (All Men Are Fools)
1x Valar Dohaeris (The Archmaester's Key)
1x You Win Or You Die (Someone Always Tells)

Characters
3x Missandei (Sands of Dorne)
2x Aegon Targaryen (The Shadow City)
1x Littlefinger (Core Set)
3x Daenerys Targaryen (Core Set)
2x Drogon (Core Set)
2x Khal Drogo (Core Set)
3x Rhaegal (Core Set)
1x Ser Jorah Mormont (Core Set)
3x Viserion (Core Set)
1x Handmaiden (Core Set)
2x Targaryen Loyalist (Core Set)
1x Jhogo (True Steel)
1x Viserys Targaryen (Across the Seven Kingdoms)
1x Doreah (Called to Arms)
1x Quaithe of the Shadow (Tyrion's Chain)
3x Second Sons (Guarding the Realm)
1x Irri (Oberyn's Revenge)
2x Freedmen (The Brotherhood Without Banners)
1x Daario Naharis (The Archmaester's Key)
1x Jhiqui (Kingsmoot)
2x Qotho (House of Thorns)

Locations
1x Jade Sea Dromond (Sands of Dorne)
3x The Kingsroad (Core Set)
2x The Roseroad (Core Set)
2x Illyrio's Estate (Core Set)
3x Flea Bottom (Oberyn's Revenge)
3x Plaza of Pride (Watchers on the Wall)
1x Gates of the Moon (Journey to Oldtown)

Attachment
1x Crown of Gold (The Road to Winterfell)

Events
3x Dracarys! (Core Set)
2x Fire and Blood (Core Set)
2x Consuming Flames (Journey to Oldtown)


Na Pucharze w grupach wynik 5-1, w topach przegrana w finale. Obie przegrane z potrójnym combem Mace + Hightower + Wałek :D
Deck to prosty Crossing + kontrolne palenia i trochę wstawania. Zasadniczo w decku są 3 mechanizmy, z których każdy potrafi samodzielnie wygrać grę:
1. Danka i Smoki
2. Valar Doheris + Khal Drogo + You Win Or You Die (2 Claima)
3. Aegon + Dario + Secon Sons

Z modyfikacji, które bym obecnie wprowadził:
Late Summer Feast - całkowicie do wymiany (ani razu go nie użyłem). Nie wiem za co, ale coś by się na pewno znalazło, choćby drugie Heads on Spikes, albo jakiś kontrolny Plot.
Prawie na pewno do dodania są Mleka, bo coś z tym Macem trzeba zrobić.

Nie ukrywam też, że na Pucharze nie spotkałem ani razu Nocnej Staży (tego się spodziewałem, bo obecnie taka meta) i Starków (po prostu nie trafiłem), z którymi nieco trudniej gra się tym deckiem.

Krótka relacja z samego turnieju (bo Marek prosił):

Grupa:

1. Targ/Wars - Wałek. Od setupu Wałek miał na stole Małgosię + jakiegoś Lorda, więc nie bardzo mogłem jechać na siekierę, bo skończyłoby się to bardzo szybko. W pewnym momencie pojawił się Mace (Hightower już był na stole). W tym samym momencie ja dokopałem się do wszystkiego co potrzebne do zakończenia w jedną turę (Danka smoki, Khal, Dario Drudzy Synowie, You Win or You Die). Niestety Wałek zrobił 15 groszka z Mace'a przed moim pierwszym wyzwaniem przy mojej ogromnej przewadze na stole i nie było już o czym mówić.
0-1

2. Martell/Wars? - Petreus. Od samego początku pojechałem szybko tak jak to Crossing potrafi (Khal na stole + Palenie zdecydowanie pomagały utrzymać bardzo mały stół u przeciwnika. Co ciekawe po stronie Petreusa był deck na Sandsneak i nowym Viperze z duża ilością pasywnego zbierania powera (koniki + Lato, The Bonaway itp.) i mimo tego, że prawie wszystkie wyzwania przegrywał i prawie nie miał postaci skończył grę mając chyba 7, czy 8 powera.
1-1

3. Targ/Crossing - Stach. Dość podobne decki (kilka różnic, które porównywaliśmy po turnieju ze Stachem). W zasadzie muszę powiedzieć, że mnie najprawdopodobniej po prostu lepiej przyszło. Stach miał od początku Khala, ale moi drudzy Synowie również od początku potrafili wybronić co najmniej jedno wyzwanie militarne w każdej turze, co nie było bez znaczenia. Jeden i drugi straszył drugiego Dracarysem (Stachu nie miał go w ogóle, a ja dociągnąłem dopiero pod koniec, więc śmiesznie to trochę wyglądało). Wystawialiśmy te same ploty, te same postacie, mnie po prostu przyszło o jedną, dwie kluczowe karty lepiej i to wystarczyło do osiągnięcia sporej przewagi. Różnicę jeśli dobrze pamiętam zrobili Aegon, Dario i Drudzy Synowie (Stach chyba nie grał Aegona i to była ta różnica, która odmieniła grę na moją korzyść, a w ostatnim plocie pozwoliła mi wybronić jedno z dwóch dwuclaimowych wyzwani militarnych Stacha i zakończyć grę z kontry przy praktycznie całym leżącym stole Stacha).
2-1

4. Lanister/Crossing - Kasztan. Ten, lub bardzo podobny deck https://thronesdb.com/decklist/view/115 ... -place-1.0 Wiedziałem, że jest to szybkie (dzień wcześniej przegrałem moim deckiem na teki właśnie z takim Lani/Crossing), więc miałem trochę pietra. Kasztan zaczął od setupu z Cersy, potaniarki i jakiejś ekonomii, więc tym bardziej ciepło mi się zrobiło. W pierwszym plocie pojawił się na stole jeszcze wskakujący na chwilę Tywin gdzieś w międzyczasie Jaime i Hound, ale ... ostatecznie po grze zgodziliśmy się, że Kasztan powinien był zsetupować Tywina, a nie Cerse, bo w trakcie bardzo szybkiej gry z obu stron po prostu zabrakło mu tego złota, które mógłby dawać Tywin, a ja miałem Dankę Smoki, a w ostatnim plocie dociągnąłem jeszcze palenie i na dobicie mogłem spalić Cersę, choć już wyniku to nie zmieniało.
3-1

5. Lanister/Crossing - Jamek. Powtórka z rozrywki, bo to chyba ten sam deck był. Jamek wiedział, że nie mam Marszu na mur, więc zsetupował z Cersy + Casterly Rock. Dzięki temu Cersa pod koniec gry miała na sobie chyba z 8 grochów. Poza tym gra w zasadzie była niemal kopią gry z Kasztanem. Wiedziałem, że Cersa na Casterly Rock może sama wygrać tę grę, więc zdarzało mi się bronić wyzwania na oko, czy nawet robić Opy w innych wyzwaniach, żeby trochę spowolnić przeciwnika. Na szczęście podeszło mi absolutnie wszystko co potrzebne, a znając już deck i wiedząc, że nie ma w nim resetów wysypywałem na stół wszystko jak leci, żeby nie mieć kart do zrzucania na claimie intryżnym. Jamek też wybierał prawie zawsze jechanie jako pierwszy, więc moje kontry wchodziły praktycznie na unopy i to w sumie wystarczyło do wygrania.
4-1

Topki:

Top 8 - Martell/Wars - Olo. Znałem deck Ola z Muszyny i wiedziałem, że potrzebuje trochę czasu do rozkręcenia się, dlatego postanowiłem od samego początku mocno przycisnąć i w pierwszym plocie zdecydowałem się nawet na nietypowe zagranie "przypalania" sobie własnych Second Sonsów Consuming Flamem tylko po to, żeby zrzucić Misandei, wstawić ją do gry i zrobić trzecie wyzwanie. Olo miał od początku Dorne, co dawało mu bardo dobre szanse na ułożenie swoich puzzle i nową cofającą na rękę przeciwnika Ariankę, ale jeśli dobrze pamiętam to był w stanie użyć jej tylko w pierwszym i trzecim plocie, w drugim zdecydował się na wystawienie innych kart czym mnie bardzo ucieszył), a w czwartym i ostatnim ... to za chwilę. Olo mając ploty letnie z bonusami do siły + GreenBlood mógł cofać mi na rękę praktycznie wszystko łącznie z Danką i Khalem, dlatego bardzo się ucieszyłem z Viserysa, który na Marteli działa po prostu cudownie i w trzecim plocie mając na sobie już 2 groszki praktycznie wymusił na Olu użycie Arianki właśnie na Niego, a nie na silniejsze postacie Dzięki temu skończyłem 3 plota bardzo blisko wygranej. W czwartym plocie Olo musiał ratować się Valarem, przewidziałem to i zagrałem Winter Festivall. Olo wystawił Ariankę, ale ja już byłem na to przygotowany, bo na ręce miałem Daario, a w Discardzie Second Sonsów i Zapchlony Tyłek. Trzy wyzwania i Do Zimowego Festiwalu już nie doszło.

Top 4 - Martell/Wars - Wiewiór. Za tę grę to chyba muszę przeprosić. Porno i duszno w każdym calu. Wiewiór ucieszył się ze swojego Setupu (Dorne, ekonomia i jakieś chłopki). Ja niestety zasmuciłem go setupem z 5 kart, w tym ekonomia, postać, Fleabottom i Plaza of Pride). Do tego w pierwszym Marchallingu dołączył Khal, jakieś niewinne palenie, darmowe wyskakujące u mnie postacie i po pierwszej turze ja zostałem z 3 postaciami na stole i kompletem użytecznych lokacji, a Wiewiór z lokacjami i zerową ilością postaci. Im dalej w las tym było gorzej dla Wiewióra mnie przychodziło wszystko co mi było potrzebne, a Wiewiór musiał walczyć z brakiem postaci na stole. Wiewiór jeszcze ustrzelił Varys Riddlem moje Headsy, a z nich nabił Dankę na pal, ale ... to tylko przypieczętowało szybszy koniec, bo to dało mi grochy, które mogłem mu ukraść i szybciej skończyć.

Finał - Tyrell/Wars - Wałek. Na pierwszą rękę pociągnąłem Dankę, obniżarkę i ekonomię, ale nie było ani jednego smoka, palenia, za to limited kart miałem 4. W tej sytuacji zdecydowałem się na mulligana, czym trochę zdziwiłem widzów. Na szczęście mulligan był sensowny, bo przyszły obie użytkowe lokacje, ekonomia i jakieś tanie postacie na start. Wałek co prawda wystawił Margery, ale ... bez lorda, za to z Brienne. Po pierwszych dwóch plotach przy stanie 7:2 wydawało się, że grę mam w kieszeni, ale niestety później pojawił się Renly. Brienne przetrwała Koronowanie złotą koroną, bo nie została wysłana do żadnego wyzwania, potem złota korona została skonfiskowana i król Renly wraz ze swoją Brienne skutecznie zaczęli blokować moje ataki. W tej sytuacji musiał pójść Valar Doheris, niestety zaraz po nim wszedł do gry koronowany na króla Mace (koroną różaną, a nie złotą niestety) do tego wszystko działo się pod czujnym okiem króla północy, a mój Viserys postanowił się tym razem nie wychylać i chociaż liczyłem miedziaki, żeby go zatrudnić, to obrażony na to, że to Brienne dostała złotą koronę, a w Tyrele koronowały Mace'a postanowił pozostać w Essos i do Westeros nie zawitał. Hightower już był w tym momencie na stole, więc Mace zaczął kręcić swoje grochy w "normalnym" tempie. Dla mnie tura stracona, dla Wałka wręcz odwrotnie. W następnym plocie do Macea, i Margery dołączył ponownie Renly, ja jeszcze nieopatrznie zapomniałem, że z Breaking Ties można cofnąć lokacje i zbyt ochoczo wystawiłem się do obrony, Plaza of Pride powędrowała na moją rękę, gdzie została z niepotrzebną w tym momencie Missandei i do obrony przed grubasami Wałka został mi Khal z Danką, a ponieważ Mace dobrze wykorzystał poprzednią turę i każdą z możliwych faz na gromadzenie grochów, renomki na Renlym i Margery dokończyły sprawę i Wałek po bardzo dobrej grze zasłużenie wygrał.

Dzięki wszystkim przeciwnikom i do zobaczenia w Katowicach (mam nadzieję).

Wróć do „Decki 2.0”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość