Tyrell Wars to Come

Jak złożyć dobrą i niezbyt dobrą talię.
Wiewiór
Posty: 661
Rejestracja: 19 paź 2016, 07:30
Lokalizacja: Kraków

Tyrell Wars to Come

Postautor: Wiewiór » 08 kwie 2018, 22:03

Cóż, deck działa jak jest Hightower i Mace w stole, a są zawsze. Ma jeden zasadniczy minus - wolno się rozpędza, ale jak się podłapie, o co biega, to nie jest to duży problem. Gorąco odradzam korzystanie, gra się niezbyt ciekawie, nawet jako pilot. Po turnieju sporo kart bym wymienił, ale to nie wpływa na ogólny koncept talii.

House Tyrell
The Wars To Come

Packs: From Sands of Dorne (3) to True Steel

Plots
1x Peace and Prosperity (Sands of Dorne)
1x Building Orders (Core Set)
1x Confiscation (Core Set)
1x Summons (Core Set)
1x Pulling the Strings (Calm over Westeros)
1x Close Call (True Steel)
1x Ghosts of Harrenhal (Ghosts of Harrenhal)
1x Summoned to Court (Lions of Casterly Rock)
1x Called Into Service (Watchers on the Wall)
1x Trade Routes (House of Thorns)

Characters
3x Leyton Hightower (Sands of Dorne)
3x Left (Core Set)
3x Right (Core Set)
3x Garden Caretaker (Core Set)
3x Olenna's Informant (Core Set)
1x Butterbumps (True Steel)
1x Mance Rayder (Wolves of the North)
1x Renly Baratheon (For Family Honor)
3x Alerie Tyrell (Lions of Casterly Rock)
3x Margaery Tyrell (All Men Are Fools)
2x Oldtown Informer (The Red Wedding)
1x Ser Garlan Tyrell (Oberyn's Revenge)
1x Ser Jon Fossoway (Watchers on the Wall)
1x Hightower Spy (Favor of the Old Gods)
3x Mace Tyrell (House of Thorns)
1x The Knight of Flowers (House of Thorns)
1x Willas Tyrell (House of Thorns)
1x Garth the Gross (House of Thorns)

Locations
3x The Roseroad (Core Set)
1x Highgarden (Core Set)
3x Rose Garden (Core Set)
1x The Arbor (No Middle Ground)
3x Flea Bottom (Oberyn's Revenge)
2x Oldtown (Journey to Oldtown)
1x Gates of the Moon (Journey to Oldtown)
3x The Hightower (House of Thorns)
2x Redwyne Straits (House of Thorns)

Attachment
3x Bodyguard (Core Set)

Event
3x "The Bear and the Maiden Fair" (Core Set)
Ostatnio zmieniony 09 kwie 2018, 07:09 przez Wiewiór, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Breaker
Posty: 1828
Rejestracja: 31 gru 2010, 13:30

Re: Tyrell Wars to Come

Postautor: Breaker » 08 kwie 2018, 22:36

Niezmiernie subtelny i interaktywny deck, ta poezja combosow i synergii pomiedzy poszczegolnymi elementami, taka typowa dla zielonej frakcji

W praktyce "mam hightower na stole, juz..." ;)
House Martell Loyalist. Unbowed, Unbent, Unbroken.

Cunning but Brutal

"Nie pieszcze sie z aGoTem tylko nak%$&@*am jak Korwin lewakow" :D by mistrz Szczudel

Chord
Posty: 1147
Rejestracja: 14 gru 2014, 23:19

Re: Tyrell Wars to Come

Postautor: Chord » 08 kwie 2018, 23:03

A co się robi jak Ci założą dwa mleka na maczugę?

Awatar użytkownika
Breaker
Posty: 1828
Rejestracja: 31 gru 2010, 13:30

Re: Tyrell Wars to Come

Postautor: Breaker » 09 kwie 2018, 06:25

Nie ma znaczenia, ten deck wygrywa na wygniot. Sa tu inne renomy i oldtown, w koncu docisnie do 15tu. Mace przyspiesza proces ale nie jest niezbedny

Jedyny sposob na ten deck to szybko pozbyc sie hightowera. Nie ma drawa, nie ma decka
House Martell Loyalist. Unbowed, Unbent, Unbroken.

Cunning but Brutal

"Nie pieszcze sie z aGoTem tylko nak%$&@*am jak Korwin lewakow" :D by mistrz Szczudel

Awatar użytkownika
szczudel
Posty: 3573
Rejestracja: 16 sty 2015, 21:14
Lokalizacja: Niepołomice
Kontaktowanie:

Re: Tyrell Wars to Come

Postautor: szczudel » 09 kwie 2018, 06:26

Grałem z tym (lub czyms bliźniaczym bo na Rainsach) w zeszłym tygodniu chyba ze 4/5 razy. Nie wiem czy raz przegrałem. Nijaki ten deck. Owszem. Mace stanowi problem jesli go nie skontrolujemy, ale jak ktoś nie gra Mlek to się o to prosi. Widziałem, ze można bylo niezłe sztuczki tym deckiem robić na Florent Knight, a tu go nie widzę.
BTW to jest chyba jedyny deck (może jeszcze rozpasanych GJ), którego Valar D, naprawdę boli.

O wiele lepiej te mechanizmy działają w Conclave. Mozna sobie odpuścić, Bear and Maiden Fair, a Called into Service grać można nawet x2 (nie pamiętam czy tam jest limit). Niby się wtedy rozwiązuje problem Mlek, ale z drugiej strony zostają po VD, 2 postacie na stole.
Blog Poświęcony Karcianej Grze o Tron: http://gramyotron.blogspot.com

Wiewiór
Posty: 661
Rejestracja: 19 paź 2016, 07:30
Lokalizacja: Kraków

Re: Tyrell Wars to Come

Postautor: Wiewiór » 09 kwie 2018, 06:58

Breaker pisze:Nie ma znaczenia, ten deck wygrywa na wygniot. Sa tu inne renomy i oldtown, w koncu docisnie do 15tu. Mace przyspiesza proces ale nie jest niezbedny

Jedyny sposob na ten deck to szybko pozbyc sie hightowera. Nie ma drawa, nie ma decka

Dokładnie tak jest.

szczudel pisze:Mace stanowi problem

To nawet nie problem, ta karta jest po prostu głupia - robi tak absurdalną ilość pasywnego powera, że aż się odechciewa.

szczudel pisze:sztuczki tym deckiem robić na Florent Knight

Miałem go w wersji na Konklawe, ale po wywaleniu maestrów przyszły potaniarki, więc rycerze wyszli. Generalnie ten deck nie potrzebuje nikomu skracać stołu.

szczudel pisze:to jest chyba jedyny deck (może jeszcze rozpasanych GJ), którego Valar D, naprawdę boli

E tam :-) Dostałem chyba w każdej grze poza Olem i bolało tylko, jak z Soklesem trafiłem na moje Ghost of Harrenhal i on szedł przodem - ale to raczej na zasadzie "no trudno...". Ilość drawu, jaki ma ten deck jest kosmiczna. Przetasowujesz talię średnio dwa razy na rundę, więc grubi ze spodu zaraz wracają na wierzch. Jeśli masz tylko przyzwoitą ekonomię, to VD i VM nie są żadnym problemem.

szczudel pisze:O wiele lepiej te mechanizmy działają w Conclave. Mozna sobie odpuścić, Bear and Maiden Fair, a Called into Service grać można nawet x2 (nie pamiętam czy tam jest limit).

To był pierwszy wariant tej talii, ale po zagraniu dwóch gier dało się zauważyć trzy główne słabości, których nie ma w powyższej wersji:
1. Maestrzy - prawie wszyscy są słabi lub bardzo słabi, więc zapychają Ci tylko 12 slotów w decku. Większość w dodatku nie jest Tyrellami, więc nie aktywują Hightower i Mace'a.
2. Za wąski wybór plotów - zwłaszcza na otwarcie. Jak wsadzasz 3-4 ploty do wkładania postaci w grę i VM, to niewiele Ci zostaje miejsca do popisu.
3. Praktycznie brak możliwości wygrania gry bez Mace'a. Tam nic nie zbierało powera, a maestrami z 2-3 siły i bez renom trudno dobiec przed 12 plotem.

Plusy natomiast były takie, że można było grać 2x Called into service, jak napisałeś, miałem 3x Oldtown wtedy, były 3 sejwy z eventów i masz deck odchudzony o 7 kart. Ale to żadną miarą nie kompensowało braków do stabilnej wersji, którą grałem w sobotę.

Tak jak napisałem - deck można jeszcze naprawdę znaczenie ulepszyć. Ja po prostu bez zagrania paru gier, nie potrafię doprowadzić talii do poziomu bliskiego optymalnemu, ale teraz już się brzydzę :-( Więc jak ktoś bardzo chce potaplać się w błocie, to mogę mu podesłać listę zaktualizowaną po turnieju ;-)
Ostatnio zmieniony 09 kwie 2018, 07:00 przez Wiewiór, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Michalku
Administrator
Posty: 2187
Rejestracja: 19 lis 2010, 20:25
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Re: Tyrell Wars to Come

Postautor: Michalku » 09 kwie 2018, 06:59

szczudel pisze:Grałem z tym (lub czyms bliźniaczym bo na Rainsach) w zeszłym tygodniu chyba ze 4/5 razy. Nie wiem czy raz przegrałem. Nijaki ten deck. Owszem.

Może po prostu jesteś lepszy od wszystkich innych...
Fire and blood

Kasztan
Posty: 83
Rejestracja: 28 kwie 2017, 14:24

Re: Tyrell Wars to Come

Postautor: Kasztan » 09 kwie 2018, 07:02

ja gralem czyms co tez wykorzystywalo ten mechanizm - tyle ze z pomoca bitter bridge do wrzucania koksow. ale bylo to tylko dodatkiem do ilosci renom.

jak sie rozpedzi to nima jak zatrzymac- chyba ze zastopujesz wczesniej skuteczny kill/milk/out of the game nnie dlugo na mace'a/hightower- boli tez kosmiczny claim - sokles 4 claima zarzucil i w nastepnej turze 3 i deck sie nie podnosi niestety jak go cisna na takiej ilosci martwych od poczatku. ale i z tym sobie poradzimy ;)

natomiast dziwnym trafem mnie nie bola valary- oba w plot decku i czesto uzywane,ku zlosci przeciwnikow.

Brejker - finezji tu nie ma - najlepsze sa proste decki- tak jak twoje palenia przed fracasem .
Kiedy idziesz przez piekło nie zatrzymuj się.

Neoptolemos
Posty: 1205
Rejestracja: 20 sty 2016, 15:42

Re: Tyrell Wars to Come

Postautor: Neoptolemos » 09 kwie 2018, 07:09

Hm. A ja grałem czymś całkiem podobnym w Muszynie (na Rainsach) i generalnie Mace to był taki tylko nice to have. Cały czas lekko modyfikuję ten deck i całkiem możliwe, że za dwa miesiące wsadzę tam nowego Mace'a.
To Hightower jest absurdalnie wydajne i te sztuczki, które robisz w decku pozwalają go odpalać 3x na turę. Ja też grałem Called into Service, do tego sporo ambushów (ale innych - miałem sporo eventów i Emisariuszkę). Zastanawiam się natomiast na Leytonem, bo jeszcze go nie testowałem - jest wart 3 sztuk w talii?

Wiewiór
Posty: 661
Rejestracja: 19 paź 2016, 07:30
Lokalizacja: Kraków

Re: Tyrell Wars to Come

Postautor: Wiewiór » 09 kwie 2018, 07:15

Neoptolemos pisze:Zastanawiam się natomiast na Leytonem, bo jeszcze go nie testowałem - jest wart 3 sztuk w talii?

Bez niego spokojnie sobie możesz poradzić, ma natomiast dwa zasadnicze zadania:
1. Zupełnie przyzwoicie się z niego setupuje, a potem w pierwszej akcji wrzuca Hightower za tapnięcie.
2. Aktywuje Hightower i Mace'a w fazach, na które brakuje Ci już fantazji.

Myślę, że 1x bez wątpienia wchodzi do takiej talii, ale nigdy nie płakałem jak miałem duplikaty. Razem z Macem jest w stanie wrzucić Ci 2 karty do gry na turę w dowolnych fazach.


Wróć do „Decki 2.0”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość