Nierówność religii w GoT

Dyskusje o dziele autorstwa George'a R.R. Martin'a
Krisso
Posty: 608
Rejestracja: 28 lip 2012, 15:40

Nierówność religii w GoT

Postautor: Krisso » 26 wrz 2013, 11:54

SPOILERY (chyba oczywiste w tym dziale...)

Tak mnie naszła refleksja - jaka potworną różnicę w potędze/użyteczności/mocy jaką mają poszczególne religie w sadze Martina - patrząc choćby czego dokonać kapłani:

Utopiony bóg - ich jedyną zdolnością jest chyba tylko to, że nie zdychają od popijania morskiej wody
Siedmiu - Hmm... wielki Septon Jest jadalny? :P

Starzy Bogowie - tu jest troche lepiej, zielone sny i Bran jako wyjątkowy okaz raz na tysiąc lat połączony z Drzewami Serc - obserwuje czas i przestrzeń, choć możliwe, że jeszcze coś więcej... (ewentualnie można podciągnąć tu zmiennoskórych)

Czerwony bóg - nic wielkiego tylko jego kapłani:
- nie potrzebują snu
- nie potrzebują pożywienia
- potrafią blokować trucizny
- mogą przewidywać przyszłość (może niezbyt jasno, ale zawsze)
- leczą
- wskrzeszają
- tworzą iluzje

Wyczuwam lekkie zachwianie balansu - ale kto powiedział, że świat jest sprawiedliwy? ;)

Awatar użytkownika
Feroz
Posty: 974
Rejestracja: 18 mar 2012, 21:50
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Nierówność religii w GoT

Postautor: Feroz » 26 wrz 2013, 14:27

Nikt nie powiedział, że musi być balans. Ba, nikt nie powiedział, że wszyscy bogowie koniecznie muszą faktycznie istnieć :) Grunt, że ich kler potrafi do tego przekonać ludzi i jakoś to będzie.

A, i byłbym ostrożny z wyciąganiem wniosków na temat R'hllora na podstawie powerów Melisandre. Diabli wiedzą tak naprawdę, kogo ona faktycznie reprezentuje. Już lepiej sugerować się Thorosem, który z tego co kojarzę, popisał się chyba "tylko" wskrzeszaniem :)

Krisso
Posty: 608
Rejestracja: 28 lip 2012, 15:40

Re: Nierówność religii w GoT

Postautor: Krisso » 26 wrz 2013, 16:54

Zgadzam się - Meli to śliska sprawa, ale jest jeszcze Moqorro - co do tego raczej nie ma wątpliwości, że jest czerwonym kapłanem a:
- wyleczył (dośc niekonwencjonalnie) Victariona - a ten dziad nie daje sobie w kaszę dmuchać - patrz: maester Kervin :P
- nie musi spać i jeść - przeżył ileś czasu dryfując na morzu
- też ma wizje przyszłość - ale jak to bywa - przewidywanie przyszłości niby jest a tak naprawdę wychodzi z tego wróżenie z fusów (zarówno w jego jak i Meli przypadku)

Niemniej jak na razie w rankingu bóstw prowadzi zdecydowanie R'Hllor, sporo za nim starzy bogowie (ach myślę, że jeszcze mogą się pokazać w jakiś subtelny sposób), a daleko w tyle utopiony bóg i siedmiu :P

Choć prawda jest taka, że Martin sam powiedział, że nie przesądza o (nie)istnieniu bóstw, zostawiając to czytelnikowi - jednak kapłani czerwonego boga mają w życiu jak na razie najlepsze profity :P

Awatar użytkownika
Szorstki Fred
Posty: 1332
Rejestracja: 12 paź 2011, 09:58
Lokalizacja: Szczecin

Re: Nierówność religii w GoT

Postautor: Szorstki Fred » 26 wrz 2013, 18:49

Przecież ostatnie rodziały Mel wyraźnie pokazują, że wiele z jej "mocy" to tylko smoke & mirrors, zaś logicznym wytłumaczeniem mocy płynących od "Pana Płomieni" - Thoros, Mel, Moqorro, pomniejsze "magiczne" incydenty - (które słyszymy zresztą kilkukrotnie z ust różnych postaci) jest ponowne pojawienie się na świecie mistycznych stworzeń uosabiających żywioł ognia... tak, smoków. Które nota bene są niejako istotami nie tyle magicznymi co historycznymi w tamtym świecie i z bogami chyba niewiele mają wspólnego.
Z wyższego wnioskuję, że Martin nie tylko nie daje dowodów na istnienie żadnego z bogów czy bóstw wyznawanych w "znanym świecie", ale bawi się z czytelnikami podsuwając im możliwe wytłumaczenia i pozostawiając sprawę na tyle otwartą do interpretacji, iż każdy z nas podkłada pod niewiadomą X swoje własne poglądy. Równocześnie to właśnie ta cecha jego stylu stanowi o kalibrze ASOIAF.
Obrazek"I have a tender spot in my heart for cripples and bastards and broken things"

Krisso
Posty: 608
Rejestracja: 28 lip 2012, 15:40

Re: Nierówność religii w GoT

Postautor: Krisso » 26 wrz 2013, 19:53

Z tego co pamiętam (od czytania tańca ze smokami już trochę minęło) - Mel mówił, o tych różnych proszkach, dymach itd., ale w kontekście, że już ich nie potrzebuje, bo teraz ma moc naprawdę - no i czerwoni kapłani mają jakieś nadzwyczajne szczęście do spektakularnych magicznych incydentów ;)

Tak jak mówiłem - nigdy się nie dowiemy czy i jacy bogowie istnieją u Martina

Jemioł
Posty: 775
Rejestracja: 21 sie 2011, 14:43
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nierówność religii w GoT

Postautor: Jemioł » 27 wrz 2013, 12:28

Jest jeden - stary, gruby, z brodą i brylami...

Awatar użytkownika
Feroz
Posty: 974
Rejestracja: 18 mar 2012, 21:50
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Nierówność religii w GoT

Postautor: Feroz » 27 wrz 2013, 14:18

I z trollfacem na wrednym pysku.

Istnienie bogów w ASoIaF faktycznie można poddawać pod dyskusję (wątpliwości budzi już to, że co kawałek ziemi, tam inne bóstwo i zasięg ich wpływów jakoś tak się pokrywa z konkretnymi kulturami czy grupami etnicznymi), natomiast raczej trudno już dyskutować z istnieniem magii. A o jej źródle bądź źródłach, znowu, nie wiemy w zasadzie nic.

Luka_Brazzi
Posty: 2069
Rejestracja: 11 gru 2011, 11:50
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nierówność religii w GoT

Postautor: Luka_Brazzi » 04 sty 2014, 19:11

Sam nie wiem... Kasować czy nie. Temat odgrzewany kotlet sprzed kwartału... Bot czy nie?
#moribundziewróć

Awatar użytkownika
Michalku
Administrator
Posty: 2183
Rejestracja: 19 lis 2010, 20:25
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Re: Nierówność religii w GoT

Postautor: Michalku » 04 sty 2014, 19:48

Ja zostawiłem ;) post nikomu nie przeszkadza, a coraz trudniej boty rozpoznać ;)
Fire and blood

Luka_Brazzi
Posty: 2069
Rejestracja: 11 gru 2011, 11:50
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nierówność religii w GoT

Postautor: Luka_Brazzi » 04 sty 2014, 23:42

Kiedyś na XKCD widziałem coś w temacie :) Kojarzysz?
Obrazek
#moribundziewróć


Wróć do „Książka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość